Konflikt między OSP Mogilany a wójtem Jerzym Przeworskim wchodzi w kolejną fazę. Strażacy skierowali do włodarza gminy przedsądowe wezwanie. Domagają się przeprosin, sprostowania oraz wpłaty 8 tys. zł na cel charytatywny. Jeśli żądania nie zostaną spełnione, sprawa może trafić do sądu.

Spór rozpoczął się po interwencji strażaków w zabytkowym parku w Mogilanach. 22 sierpnia OSP Mogilany oraz strażacy z JRG Skawina zostali zadysponowani do usunięcia złamanego drzewa, które stwarzało zagrożenie.

Wójt mówił o zniszczeniach

Po akcji wójt Mogilan Jerzy Przeworski poinformował o uszkodzeniach, do których miało dojść podczas działań.

Według jego relacji ucierpiała część zabytkowej alei grabowej. Wójt wskazywał również na wjazd ciężkiego samochodu strażackiego na świeżo przygotowane boisko do siatkówki.

Sprawę zgłoszono Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków. Wójt zapowiadał wyjaśnienie przebiegu interwencji i ustalenie odpowiedzialności.

OSP: akcją kierowała PSP

Zarzuty zakwestionowała OSP Mogilany. Strażacy podkreślali, że zostali zadysponowani przez Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Krakowie, a działaniami kierowali funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej.

Jednostka zaprzeczyła również, aby podczas akcji doszło do zniszczenia boiska. OSP wskazywała, że działania były prowadzone w trudnym terenie i miały na celu usunięcie zagrożenia.

Strażacy zapowiedzieli wcześniej, że w przypadku dalszego rozpowszechniania informacji, które uznają za nieprawdziwe lub niezweryfikowane, podejmą kroki prawne w obronie dobrego imienia jednostki.

PSP oceniła działania strażaków

Do sprawy odniosła się również Komenda Miejska PSP w Krakowie. Po analizie interwencji komenda uznała, że działania były zasadne, a decyzje kierującego działaniem ratowniczym były dostosowane do sytuacji na miejscu.

To stanowisko ma znaczenie dla sporu, ponieważ OSP powołuje się na nie w przedsądowym wezwaniu skierowanym do wójta. Jednocześnie ocena PSP dotycząca prawidłowości działań ratowniczych nie rozstrzyga sama w sobie kwestii ewentualnej odpowiedzialności za szkody w parku.

Teraz OSP żąda przeprosin

OSP Mogilany wystosowała przedsądowe wezwanie.

Strażacy domagają się publicznych przeprosin oraz sprostowania informacji dotyczących interwencji. Pełnomocnik jednostki żąda również wpłaty 8 tys. zł na rzecz Oddziału Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Krakowie.

W wezwaniu wskazano siedmiodniowy termin na spełnienie żądań, liczony od doręczenia pisma. W przypadku braku porozumienia OSP zapowiada skierowanie sprawy na drogę sądową.

Spór o drzewa i boisko

Jednym z najważniejszych punktów konfliktu pozostaje sposób usunięcia złamanego drzewa oraz kwestia uszkodzeń w parku.

Wójt twierdził, że można było wykorzystać inne rozwiązanie i uniknąć uszkodzenia zabytkowej alei. OSP podkreśla natomiast, że wykonywała zadania w ramach akcji kierowanej przez PSP.

Strażacy kwestionują również twierdzenie o zniszczeniu boiska. Według informacji przedstawionych przez Remiza.pl boisko było użytkowane następnego dnia, a na 29 sierpnia odbył się zaplanowany turniej.

Sprawa może trafić do sądu

Na razie strony pozostają przy swoich stanowiskach. Wójt wskazuje na szkody powstałe podczas interwencji, natomiast OSP broni sposobu przeprowadzenia akcji i powołuje się na stanowisko PSP.

Jeżeli wójt nie spełni żądań zawartych w przedsądowym wezwaniu, OSP Mogilany zapowiada skierowanie sprawy do sądu.

Źródła: OSP Mogilany, Komenda Miejska PSP w Krakowie, Przesądowne Wezwanie