Już 3 września w Krzeszowicach otwarta zostanie wyjątkowa wystawa poświęcona historii niemieckiego obozu pracy przymusowej dla Żydów w Trzebini, znanego dziś jako „obóz za torami”. Ekspozycję będzie można oglądać w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Krzeszowicach do 30 września. To właśnie przy okazji wystawy wraca historia setek ludzi więzionych i zmuszanych do ciężkiej pracy w Trzebini podczas II wojny światowej.
Wernisaż wystawy „Prosili, żeby o nich nie zapomnieć” odbędzie się 3 września 2026 roku o godz. 18:00 w Bibliotece w Krzeszowicach przy ul. Szkolnej 6. Ekspozycja jest efektem warsztatów fotograficznych prowadzonych przez Karola Mroziewskiego, który fotografuje nieprzerwanie od 15, roku życia. Cechą wybitnego artysty fotografa jest jego wszechstronność. Przez ponad pół wieku aktywności artystycznej zrealizował nieskończoną liczbę tematów. Podczas wernisażu odbędzie się:
- prezentacja prac fotograficznych, solarnych i organicznych, będących pokłosiem warsztatów z Karolem Mroziewskim
- prezentacja multimedialna nt. historii niemieckiego obozu pracy przymusowej dla Żydów w Trzebini, zwanego „obozem za torami”
- prezentacja artefaktów wykopanych na terenie, gdzie znajdował się obóz, przez członków Stowarzyszenia Pasjonatów Historii „Polonia Minor” oraz odnalezionych drzwi baraku obozowego
- występ na akordeonie Krystiana Łukasika, ucznia Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. J. Garści w Chrzanowie
- rozmowy, poczęstunek, dystrybucja katalogu wystawy, folderu nt. historii obozu „za torami”
Wystawę będzie można oglądać do 30 września 2026 roku. Wstęp jest bezpłatny.
Historia miejsca, o którym przez lata niewiele mówiono
Historia, którą przypomina wystawa, sięga lata 1942 roku. W Trzebini powstał wówczas niemiecki obóz pracy przymusowej dla Żydów (Zwangsarbeitslager für Juden). Był to obóz RAB Kolei Rzeszy (Reichsautobahnlager). W materiałach historycznych i we wspomnieniach mieszkańców miejsce to określano jako „obóz za torami” – od jego położenia w pobliżu torów kolejowych w kierunku Chrzanowa. Obóz należał prawdopodobnie do organizacji Schmelta, obejmującej sieć obozów na Górnym Śląsku.
Nie należy mylić go z późniejszym podobozem KL Auschwitz w Trzebionce. To dwa różne miejsca i dwa różne okresy funkcjonowania niemieckiego systemu obozowego.
W „obozie za torami” przebywało prawdopodobnie jednorazowo nawet około 700 żydowskich więźniów przywiezionych m.in. z Francji, Węgier, Polski, Czech, Belgii, Niemiec, Holandii, Rumunii, Słowacji i Związku Radzieckiego. Byli to przede wszystkim mężczyźni, ale również kobiety i młodzi chłopcy. Więźniowie byli wykorzystywani do ciężkich prac, przede wszystkim związanych z koleją i rozbudową infrastruktury. Obóz w takim charakterze funkcjonował do początku listopada 1943 roku.
„Obóz za torami” – skąd wzięła się ta nazwa?
Określenie „obóz za torami” nie było nazwą nadaną przez więźniów czy niemiecką administrację. To określenie, które zakorzeniło się w lokalnej pamięci mieszkańców Trzebini. Źródła Kehili opisują miejsce jako niemiecki obóz pracy przymusowej dla Żydów. Dzięki relacjom mieszkańców i ocalałych udało się odtworzyć jego wygląd oraz częściowo historię ludzi, którzy tam trafili.
Około 800 osób za drutem
Według relacji Jana Gwizdały, który w 1942 roku miał 13 lat i mieszkał w pobliżu, znajdował się na łące i częściowo na polu uprawnym, pomiędzy drogą a torami kolejowymi. Stały tam drewniane baraki otoczone drutem kolczastym. Każdy barak posiadał trzy pomieszczenia, każde z piecem i dwoma oknami, wyposażone w prycze. W obozie był też barak kobiecy, Zachowane świadectwa pozwalają odtworzyć część infrastruktury obozowej, w tym baraki mieszkalne, magazyn, latrynę i studnię.
Praca, głód i śmierć
Więźniowie byli zmuszani do ciężkiej pracy w bardzo trudnych warunkach. Wielu z nich było wycieńczonych i głodnych. Część zmarła w wyniku chorób, wycieńczenia i tragicznych warunków życia.
Na cmentarzu żydowskim w Trzebini znajduje się zbiorowa mogiła, w której pochowano około 150 więźniów. Nie jest to jednak liczba wszystkich ofiar obozu. Współczesne badania wskazują, że ofiar było więcej; w jednym z opracowań szacuje się ich liczbę na około 450-600 Żydów. Szacuje się, że w całym okresie funkcjonowania obozu pracowało w nim około 800 osób. Liczba więźniów zmniejszała się z powodu wysokiej śmiertelności; z wycieńczenia, głodu, chorób i zabójstw. Dokładna liczba pozostaje jednak nieustalona. Nosili ubrania cywilne i robocze z naszytą gwiazdą Dawida i numerem obozowym oraz drewniane chodaki. Po 10 miesiącach zginęło około 70% osadzonych. Komendant Bergmann celowo ograniczał rację żywnościowe i odmawiał leczenia chorych, których regularnie wywożono do KL Auschwitz. Zmarłych i zamordowanych grzebano na cmentarzach żydowskich w Chrzanowie i Trzebini.
„Prosili, żeby o nich nie zapomnieć”
Jednym z najbardziej przejmujących świadectw są wspomnienia mieszkańców Trzebini, którzy podczas okupacji widzieli kolumny więźniów prowadzonych do pracy. Mieszkańcy próbowali pomagać im, zostawiając jedzenie. Z czasem, ze względu na obecność niemieckich strażników, pomoc stała się bardziej ryzykowna. Według zachowanego świadectwa jeden z więźniów miał zwrócić się do mieszkańców z prośbą, żeby o nich nie zapominali. To właśnie te słowa stały się tytułem projektu i wystawy prezentowanej obecnie w Krzeszowicach.
Pamięć pozostaje
Dziś po obozie nie pozostały drewniane baraki ani ogrodzenie. Pozostały jednak świadectwa, fotografie, dokumenty i materialne ślady odnajdywane przez osoby badające historię tego miejsca. W 2025 roku w Trzebini ustawiono również dwie tablice informacyjno-upamiętniające poświęcone obozowi. Ich hasła brzmią: „Obóz za torami nie spadł z nieba” oraz „Prosili, żeby o nich nie zapomnieć” Te krótkie zdania przypominają, że historia tego miejsca była częścią niemieckiego systemu prześladowań, pracy przymusowej i Zagłady. A teraz, dzięki wystawie w Krzeszowicach, historia ta ponownie trafia do mieszkańców regionu.
Wystawę „Prosili, żeby o nich nie zapomnieć” można oglądać bezpłatnie w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Krzeszowicach przy ul. Szkolnej 6 od 3 do 30 września 2026 roku.




Więcej informacji: kehilatrzebinia.wordpress.com
Reklama












